Bezcenna zgoda pacjenta

Patientenrecht Teoretycznie wszyscy medycy wiedzą, że „bezcenna zgoda pacjenta” musi być.  Bez zgody pacjenta nie można wykonać żadnego zabiegu. Wyjątki od zasady podaje art. 35 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty:

1. Jeżeli w trakcie wykonywania zabiegu operacyjnego albo stosowania metody leczniczej lub diagnostycznej wystąpią okoliczności, których nieuwzględnienie groziłoby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkim uszkodzeniem ciała lub ciężkim rozstrojem zdrowia, a nie ma możliwości niezwłocznie uzyskać zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, lekarz ma prawo, bez uzyskania tej zgody, zmienić zakres zabiegu bądź metody leczenia lub diagnostyki w sposób umożliwiający uwzględnienie tych okoliczności. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności.

2. O okolicznościach, o których mowa w ust. 1, lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej oraz informuje pacjenta, przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego albo sąd opiekuńczy.
Na wszystko inne podmiot leczniczy musi mieć zgodę pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego.
Jeżeli lekarz podejmie decyzję o zmianie zakresu zabiegu, a także metody leczenia lub diagnostyki (o tym często lekarze zapominają) to zawsze powinien uzyskać zgodę pacjenta, co często oznacza wybudzenie pacjenta, uzyskanie zgody i ponowne przeprowadzenie zabiegu. Nie wolno prosić o zgodę już po wykonanym zabiegu.
W przypadku ratowania  życia lub zdrowia pacjenta to sam lekarz decyduje o o zmianie zakresu zabiegu, a także metody leczenia lub diagnostyki. Powinien jednak zasięgnąć opinii drugiego lekarza (najlepiej tej samej specjalności) oraz obowiązkowo odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej i poinformować o tym pacjenta.
Nieprzestrzeganie powyższych przepisów może słono kosztować. I szpital i lekarza.
Przykład. Proszę bardzo.
W tym miesiącu przed Sądem Rejonowym w Szamotułach skończył się proces karny wytoczony przeciwko lekarce z prywatnego oskarżenia Wioletty Szwak (wcześniej sprawę dwukrotnie umarzała prokuratura). O sprawie było wyjątkowo głośno – chodziło o przeprowadzenie sterylizacji pacjentki, o której ta dowiedziała się dopiero przeczytawszy szpitalny wypis.
Sąd, w nieprawomocnym wyroku skazał lekarkę,  na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywnę w wysokości 8 tys. zł.

Art. 156. § 1. kodeksu karnego: Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:

1)   pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
W tej sprawie toczy się również postępowanie cywilne, w którym pacjentka domaga się od szpitala i lekarki pół miliona złotych „zadośćuczynienia i odszkodowania”. Jeżeli wyrok karny skazujący będzie prawomocny to sąd cywilny będzie nim związany i w praktyce orzekać będzie o tym jak wysokie roszczenie powódki jest uzasadnione.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Henryk Marzec 24, 2014

Witam. Czytam Pani analizy problemu Ubezpieczeń medycznych ale chciałbym zasygnalizować problem dostępu do danych medycznych poszkodowanego przez Ubezpieczyciela. Zwłaszcza w aspekcie wymagania zgody ubezpieczonego-poszkodowanego na udostępnianie i przetwarzanie „wszelkich” danych medycznych „niezbędnych” do weryfikacji szkody i roszczenia. Zakłady Ubezpieczeniowe żądają dostępu do lub przekazania informacji medycznej z dziedzin nie związanych wprost z urazem i uszczerbkiem np. ortopedycznym. Nie ma przecież żadnego związku historia leczenia laryngologicznego, dermatologicznego i innych z takim urazem. ZU pod przykryciem zapisów Ustawy o Ubezpieczeniach i warunkach Ogólnych Umowy zbierają nadmiarowo dane wrażliwe łamiąc Ustawę o ochronie danych osobowych i inne rozporządzenia. Czy ZU jeżeli ma konieczność analizy innych badań nie powinien dokładnie określić jakich i uzasadnić ich wykorzystanie? Dlaczego mam dać bezwarunkową zgodę na ich pozyskiwanie będąc szantażowanym odmową rozpatrzenia szkody i wypłacenia roszczenia. Jaki przepis lub sposób postepowania może zabezpieczyć moje prawo do prywatności bez utraty odszkodowania? Jak zmusić ZU do uzasadnienia pozyskiwania danych medycznych innych niż doznany uraz? Jestem gotowy je udostępnić pod warunkiem pisemnego uzasadnienia przez Ubezpieczyciela takiej potrzeby czego On nie chce zrobić. Sądzę że ten przypadek jest powszechny i notorycznie nadużywany przez Towarzystwa Ubezpieczeniowe do tworzenia własnej bazy danych medycznych obywateli będących poza ich kontrolą i używany do wynajdowania powodów dla odmowy wypłaty świadczeń. Ustawodawca powinien bardziej chronić obywatela.

Odpowiedz

Katarzyna Przyborowska Marzec 25, 2014

Witam,
Proszę Pana – Pana komentarz jest zupełnie oderwany od komentowanego wpisu. Mój artykuł dotyczył zgody pacjenta na zabieg, nie zaś zgody na udostępnianie dokumentacji zakładom ubezpieczeniowym.
O tym problemie też już pisałam.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: