Co wyrok Trybunału w Strasburgu w sprawie P. i S. przeciwko Polsce może oznaczać dla lekarzy

Wyrok Trybunału w Strasburgu w sprawie P i S przeciwko Polsce z dnia 30.10.2012 r. (dostępny po angielsku TUTAJ) obecnie szeroko komentowany,  potwierdził jedno – Polska jako strona

KONWENCJI O OCHRONIE PRAW CZŁOWIEKA I PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI notorycznie ją łamie – w zakresie praw reprodukcyjnych kobiet (wystarczy wspomnieć sprawę Tysiąc vs. Polska czy ubiegłoroczny wyrok Trybunału w sprawie RR vs. Polska).
 Ponieważ z wykonywaniem orzeczeń w naszym kraju jest kiepsko (nie mam tu na myśli wypłaty zadośćuczynień pokrzywdzonym czy zwrotu kosztów pomocy prawnej – za to płaci się z budżetu z moich i Państwa podatków), a spraw związanych z łamaniem praw reprodukcyjnych kobiet przed sądami polskimi będzie coraz więcej (niebawem zapadnie też wyrok w kolejnej sprawie  – w Strasburgu) warto sprawdzić jakie uwagi oraz zalecenia sformułował Trybunał rozpatrując powyższą sprawę. Wiele zarzutów dotyczy samych lekarzy, ale także placówek medycznych.
Trybunał doszedł do wniosku, że w przedmiotowej sprawie doszło do złamania następujących artykułów Konwencji:

Artykuł 3
Zakaz tortur
Nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu.

Artykuł 5
Prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego
1. Każdy ma prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego. Nikt nie może być pozbawiony wolności, z wyjątkiem następujących przypadków i w trybie ustalonym przez prawo:
(…)
d) pozbawienia nieletniego wolności na podstawie zgodnego z prawem orzeczenia w celu ustanowienia nadzoru wychowawczego lub zgodnego z prawem pozbawienia nieletniego wolności w celu postawienia go przed właściwym organem;
(…)
5. Każdy, kto został pokrzywdzony przez niezgodne z treścią tego artykułu zatrzymanie lub aresztowanie, ma prawo do odszkodowania.

Artykuł 8  
Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego
1. Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.
2. Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób.
Rozpatrując sprawę z perspektywy udowodnionego postępowania lekarzy i przedstawicieli szpitali ich działanie doprowadziło do złamania artykułu 8 oraz 3 Konwencji u skarżących.
Trybunał stwierdził, że w Polsce brak jest (nadal!) skutecznej procedury wyegzekwowania przez pacjentkę dostępu do legalnego zabiegu przerwania ciąży . Należy uznać, że dotyczy to każdego z trzech przypadków, w których zabieg można przeprowadzić zgodnie z prawem.
Szpital w Lublinie złamał podstawową zasadę ochrony danych osobowych, w tym danych wrażliwych – medycznych dotyczących pacjentki, np. informacji nt. braku zgody na zabieg w tymże szpitalu.
Lekarzom nie wolno wywierać jakiejkolwiek presji (fizycznej czy psychicznej) na pacjentki w celu wymuszenia zmiany decyzji; nie wolno ujawniać żadnych informacji medycznych  i prywatnych (np. nr. telefonu) osobom postronnym bez zgody pacjenta. Tym bardziej nie wolno urządzać konferencji prasowych czy wydawać specjalnych oświadczeń do mediów.  Nie wolno nakazywać pacjentkom spotkań z osobami trzecimi.
Lekarzom nie wolno nadużywać „klauzuli sumienia”. Często zdarza się, że lekarze w rozmowach z pacjentkami na klauzulę się powołują i na tym poprzestają, co jest jawnym łamaniem ich praw i może narazić lekarza na odpowiedzialność.Nie wolno też zwlekać i przedłużać postępowania licząc na to, że gdy minie termin do przeprowadzenia legalnej procedury to problem sam się rozwiąże. Otóż nie, wówczas mogą się zacząć Państwa kłopoty.
Nie ma też „zbiorowej klauzuli sumienia”, czyli szpital nie może ex cathedra ogłosić, że nie wykonuje zabiegów przerywania ciąży.
W przypadku powołania się na „klauzulę sumienia” przez lekarza informację taką należy odnotować w dokumentacji medycznej pacjentki. Należy również pacjentkę pouczyć o procedurze legalnego przerwania ciąży.
 Ponadto zgodnie z art. 39 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty pacjentce należy wskazać realne możliwości dokonania zabiegu u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. W przypadku zatrudniania na umowę o pracę lub w ramach służby należy o powyższym powiadomić pisemnie przełożonego.
Na orzecznictwo Trybunału można powoływać się w sprawach przed sądami polskimi, zatem warto je znać.

{ 9 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Agnieszka Swaczyna Listopad 4, 2012

Świetny, wyważony wpis. Historia 14-latki rozpatrywana przez Trybunał była tragiczna pod każdym względem. Nie trzeba być lekarzem, żeby to wyczuć. Wystarczy być człowiekiem

Odpowiedz

Katarzyna Przyborowska Listopad 4, 2012

Dziękuję Agnieszko za miłe słowa 🙂

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Listopad 5, 2012

Swoją drogą uważam, że najwięcej dobrego dla przyszłych pacjentów w takich sytuacjach przyniosłoby, gdyby Skarb Państwa wystąpił z roszczeniami regresowymi do podmiotów odpowiedzialnych za całe to zdarzenie. Niestety dopóki lekarze czy szpitale nie poczują na własnej skórze, że za nieludzkie traktowanie należy płacić, w wielu miejscach nic się nie zmieni.

Odpowiedz

Katarzyna Przyborowska Listopad 5, 2012

Tylko, że w tym przypadku tych podmiotów byłoby kilka – dwa szpitale, pewien ksiądz, pewien dyrektor szpitala, który dyrektorem już nie jest i jak wierzyć doniesieniom prasowym jest na celowniku CBA. Są też dziennikarze i publicyści na czele z Panem T.

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Listopad 5, 2012

Wydaje się, że skoro naruszenia dopuściło się państwo, roszczenia regresowe powinny być skierowane przeciwko szpitalom i ich władzom.

Odpowiedz

Katarzyna Przyborowska Listopad 5, 2012

Niestety w wielu tego typu sprawach „odpowiedzialność” wynikająca z wyroku Trybunału rozmywa się.
Ja bym chciała, żeby wykonywanie wyroków przebiegało szybciej. Weźmy choćby sprawę Tysiąc vs. Polska. Wprowadzono ustawę o prawach pacjentów, wprowadzono instytucję sprzeciwu, która… nie działa! To martwe prawo. Znam przypadki kobiet, które nie mogły nawet (gdyby chciały) z tej procedury skorzystać… bo lekarz nie wystawiał orzeczenia. Nie ma orzeczenia, nie ma od czego się odwołać…

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Listopad 5, 2012

Tutaj sporo mogłyby zdziałać Izby Lekarskie ze swoimi postępowaniami dyscyplinarnymi – jeśli lekarz ma prawny obowiązek wydać orzeczenie, to jeśli go nie wydaje, powinien ponosić konsekwencje dyscyplinarne.

Odpowiedz

Katarzyna Przyborowska Listopad 5, 2012

Paweł – problem w tym, że nie ma obowiązku wydania orzeczenia negatywnego.
Jeżeli lekarz uważa, że zdrowie kobiety nie jest zagrożone lub, że wada płodu nie kwalifikuje się do legalnego zabiegu to orzeczenia nie wyda.
Poza tym wszystko toczy się ustnie, zero na piśmie – po co sobie robić kłopoty…

Odpowiedz

Wojtek Listopad 14, 2014

Niestety klauzula sumienia wśród lekarzy robi się coraz bardziej popularna i w pewnych lokalizacjach gdzie wybór lekarza lub placówki medycznej jest ograniczony powoduje to spore utrudnienie w realizacji zabiegów prawnie dozwolonych.

ps. Dodam Pani bloga do mojego blogrolla.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: