Jak zrobić złe wrażenie w sądzie? W bardzo prosty sposób.

Złe wrażenie

Czy można zrobić złe wrażenie w sądzie w trakcie procesu o odszkodowanie i zadośćuczynienie z tytułu błędu medycznego?

Można, i to w bardzo prosty sposób. Wystarczy z lekceważeniem potraktować sąd.

Jak do tego może dojść? Podam Wam przykład.

Wystarczy przygotować niechlujną odpowiedź na pozew i być nieprzygotowanym do sprawy.

W pewnej sprawie przeciwko szpitalowi (reprezentuję w niej powódkę) otrzymaliśmy odpowiedź na pozew „z bardzo dużej i znanej kancelarii”, do której pełnomocnik pozwanego załączył „dokumentację medyczną” zmarłej pacjentki. Załączył ją, bo m. in. takie żądanie znalazło się w napisanym przeze mnie pozwie i do tego pozwaną placówkę zobowiązał sąd.

Co zawierał załącznik do pisma? Kilkanaście nieponumerowanych stron, część z nich nie miała umieszczonego nazwiska pacjentki, kopie były krzywe, poucinane, mało czytelne. Brakowało całych fragmentów dokumentacji jak np. zgody na operację i ankiety anestezjologicznej (sic!) czy kart indywidualnej opieki pielęgniarskiej.

Jak się okazało pełnomocnik szpitala, który stawił się na rozprawę również dysponował taką, wątpliwej jakości wersją dokumentów, co znacznie utrudniło mu pracę. Sąd był poirytowany, bo w zasadzie nie mógł zadawać pytań w oparciu o dokumentację. Cale szczęście, że przy pozwie była podłączona najważniejsza część dokumentacji i sąd mógł z niej korzystać zadając świadkom pytania.

Na koniec, już dawno nie słyszałam, żeby sąd tak obsztorcowywał przeciwnika (że nie przystoi dawać takich załączników i trakotować innych uczesników procesu jak nieuków, którzy nie wiedzą jak wygląda dokumentacja medyczna).

Przyznam, że nie wiem dlaczego tak postąpiła strona pozwana. W sumie taką postawą strzelili sobie w stopę. Ciekawe tylko, czy dyrekcja szpitala o tym wie.


{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis: