Kiedy pacjentka skarży ginekologa

13535752_1243774658996848_1868749723_nW weekend byłam na bardzo ciekawej konferencji prawniczej skierowanej głównie do lekarzy, noszącej tytuł „Kiedy pacjentka skarży ginekologa”, podczas której lekarze i prawnicy przedstawiali problemy prawne, z jakimi mogą spotkać się lekarze ginekolodzy wykonując swój zawód. Trzeba bowiem wiedzieć, że sprawy ginekologiczne są w pierwszej trójce spraw kierowanych do sądu przez pacjentów.

Dla mnie była to szansa spojrzenia na problematykę dochodzenia roszczeń z perspektywy lekarza.

Najbardziej zainteresował mnie wykład dotyczący zbędnych cesarskich cięć. Być może jeszcze nie teraz, ale niebawem lekarze i szpitale mogą zmagać się z falą pozwów w tego typu sprawach.

A generalnie jak ustrzec się roszczeń pacjentów? Jest kilka złotych zasad.

Przede wszystkim należy przykładać dużą uwagę do dokumentacji medycznej. Dobrze prowadzona jest bardzo ważnym dowodem w procesie, który pomaga „wybronić” stanowisko lekarza,

należy znać i stosować w swojej praktyce rekomendacje PTG, dobrze jest znać rekomendacje ACOG czy SMFM,

a przede wszystkim znać przepisy prawa regulujące standardy postępowania z ciężarnymi w ciąży fizjologicznej, w ciąży powikłanej i w przypadku niepowodzeń położniczych (nowość) czy standardy łagodzenia bólu (nowość).

Postępowanie diagnostyczne czy lecznicze wbrew standardom określonym rozporządzeniami Ministra Zdrowia może rodzić odpowiedzialność lekarza za błąd.

Niebawem na blogu więcej o nowych standardach w ginekologii.

 


{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Aplikujący Lipiec 1, 2016

Trudno być w tych czasach ginekologiem. Czasami za własne błędy kobiety obwiniają lekarzy, którzy potem patrzą z rezerwą na inne pacjentki i to na nich się to najbardziej odbija.

Odpowiedz

dentysta katowice Listopad 6, 2016

Wydaje mi się, że pomimo dokumentacji i tak znalazłyby się takie odważne, które by zaskarżyły. Zdecydowanie gorzej w tej sytuacji mają się panowie będący ginekologami; przynajmniej tak mi się wydaje.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: