Namaszczenie niewierzącego bez konsekwencji finansowych

Art. 36.Pacjent przebywający w podmiocie leczniczym wykonującym działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej ma prawo do opieki duszpasterskiej.

Art. 37. W sytuacji pogorszenia się stanu zdrowia lub zagrożenia życia podmiot, o którym mowa w art. 33 ust. 1, jest obowiązany umożliwić pacjentowi kontakt z duchownym jego wyznania.

Art. 38. Podmiot leczniczy ponosi koszty realizacji praw pacjenta, o których mowa w art. 36 i 37, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej.

ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta

Po tym jak we wrześniu 2013 r. Sąd Najwyższy (w składzie zasiadał m. in. mój promotor) uznał, że dokonanie sakramentu namaszczenia chorych na osobie niewierzącej stanowi naruszenie jego dóbr osobistych ponowny proces w tej sprawie cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem, a na szpitale padł blady strach, bowiem wielu księży dokonywało namaszczenia chorych nieprzytomnych pacjentów nie wiedząc, czy Ci są katolikami praktykującymi.

W przypadku zawinionego naruszenia praw pacjenta i jego dóbr osobistych, sąd może przyznać poszkodowanemu zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.

Z tego przepisu skorzystał pacjent, którego ksiądz namaścił, gdy ten był nieprzytomny. O udzielonym sakramencie powód dowiedział się… ze swojej dokumentacji medycznej.

Oczywiście w sprawie doszło do naruszenia dóbr pacjenta. Zapewnienie bowiem prawa do opieki duszpasterskiej to jedno, a bazowanie na tym, że 90% społeczeństwa to katolicy- drugie. Sąd apelacyjny oddalił jednak roszczenie powoda o zapłatę 90 tys. zł tytułem zadośćuczynienia?

Dlaczego?

Zdaniem sądu powód nie udowodnił, że w wyniku naruszenia jego dobra osobistego doznał krzywdy fizycznej lub psychicznej. A bez tego sąd nie mógł uznać roszczenia.

Więcej o sprawie.






{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Paweł Brzezicki - Wokanda-Medyczno-Prawna Marzec 12, 2014

W orzecznictwie dochodzi do pewnego paradoksu. Z jednej strony w tej sprawie Sądy zdawały się czynić „zarzut” z tego, że nie ustalono wyznania pacjenta, z drugiej strony mamy w orzecznictwie przykłady, iż wypytywanie pacjenta o wyznanie nie tylko nie znajduje umocowania w przepisach prawa, ale może być odczytywane w kategoriach nieuzasadnione wtargnięcia w sferę jego prywatności (co uważam za absurd, nie ma bowiem obowiązku udzielania odpowiedzi na to pytanie).

http://www.wokanda-medyczno-prawna.pl/2013/08/prawo-do-opieki-duszpasterskiej-w.html

Poprzedni wpis:

Następny wpis: