Pomówienie

Oczywiście do tego wpisu zainspirowała mnie głośna już sprawa Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. Biegańskiego w Grudziądzu, którego dyrektor złożył zawiadomienie do prokuratury ( na samego siebie, aby oczyścić się z zarzutów), a teraz poważnie rozważa obronę dobrego imienia placówki na drodze sądowej.

Art. 212. § 1. kodeksu karnego: Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,

podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2.  Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.
Zazwyczaj to pacjenci lub ich najbliżsi skarżą placówki. Tu mamy sytuację odwrotną (o ile do procesu oczywiście dojdzie).
Co dyrektor szpitala w Grudziądzu może zrobić?
Powinien wezwać opiekuna pacjentki (jej syna) do zaniechania naruszeń czyli publicznego pomawiania. Ma bowiem prawo (a nawet obowiązek bronić dobrego imienia placówki).  Jeżeli ten do wezwania się nie zastosuje – dyrektor może wytoczyć proces.
Warto dodać, że syn pacjentki nie poinformował żadnej instytucji zajmującej się sprawami pacjentów np. Rzecznik Praw Pacjenta czy oddziału NFZ. Jeżeli jego „opinie” są nieuzasadnione mogą spotkać go za to przykre konsekwencje.
O sprawie napisała też Rzeczpospolita 07.09.2012 r. w artykule Szpital też ma swoje prawa

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: